Podsumowanie 3 dnia
12 lutego 2010: Sen polifazowy
Szybkie podsumowanie dzisiejszego dnia. Jak już wcześniej pisałem, wyłączyłem budzik nie odzyskując pełnej świadomości. Dziś mam zapamiętaną serie budzików o właściwych porach. 3 budzące mnie o 4 rano w odstępach 5 minutowych. Każdy kolejny w momencie gdy ma się zakończyć moja standardowa drzemka. Mam już dość ciągłego zmieniania godziny w jednym z nich. Lubie być leniwy w pozytywnym znaczeniu tego słowa. Mam nadzieje, że moja druga próba adaptacji będzie bardziej efektywna i nie zakończy się na 2 dniach. Choć może być ciekawie. Jutro zapowiada się dłuższe spotkanie dotyczące zbliżające się obrony pracy inżynierskiej, a w poniedziałek sama inżynierka.
Pozostaje jeszcze tylko umieścić zapis godzin w których spałem, żeby tradycji (kilkudniowej, ale już tradycji) stało się zadość:
- 01:00 – 09:20
- 19:00 – 19:20





(komentarze do tego wpisu)