Podsumowanie pierwszego tygodnia
15 lutego 2010: Sen polifazowy
Mija pierwszy tydzień odkąd zacząłem eksperymentować ze snem polifazowym w postaci cyklu Everyman. Nie wszystko wyszło taki pięknie i łatwo jak mi się to wydawało na początku.Przytrafiły się dwa dnich w których zaspałem i przespałem cały czas aż do pierwszej drzemki. Determinacji jednak nie brakuje i próbuje dalej. Mam nadzieje, że w końcu uda się przebrnąć przez miesiąc adaptacyjny.
W ramach podsumowania chciałbym również dodać iż śpiąc w nowy sposób zyskałem 15 godzin i 40 minut dodatowego czasu. Patrząc na to w skali tygodnia, gdzie poniedziałek nie należał do eksperymentu i doliczajac dwie poranne porażki to wygląda to dość imponująco. Zakładam, że spiąc w tradycyjny sposób potrzebował bym 8 godzin na odpoczynek (myślę, że w praktyce mogło by być tego więcej ze względu na to iż prowadziłem dość nieregularny tryb spania i przez to spałem o wiele dłużej).
Jeszcze, żeby troche bardziej nakręcić atmosferę możemy szybko zobaczyć, że w momencie gdy bez problemu udaje nam się dostosować do snu przez cały tydzień, zyskujemy całe 28 godzin. To jest więcej niż doba na tydzień! Kogoś trzeba dalej przekonywać, że warto chociaż spróbować?





(komentarze do tego wpisu)
27 cze 2011 18:26
Spoko blog