Bezsennik

Podsumowanie poprzedniego tygodnia – życie w kratkę

22 lutego 2010: Sen polifazowy

Poprzedni tydzień do najlepszych nie należał. Mnóstwo różnej maści emocji towarzyszyło mi w nim każdego dnia. Oczywiście nie sprzyjało to pilnowania rozkładu snu, co często kończyło się zbyt długim snem rano. W poprzednim tygodniu wyspałem 44 godzin. Zysk 9 godzin w przeciągu całego tygodnia to dość niewiele (zakładając naturalny sen po 8 godzin dziennie). Jeszcze lepiej widać jak dużo problemów mi przysporzyło spanie zestawiając ten czas z docelowym 28 godzinną porcją snu jaką mam zaplanowaną na wszystkie dni.

Z drzemkami w ciągu dnia nigdy nie miałem za wielu problemów. Wydłużały się może jedynie o 5 minut zanim wstałem i zorganizowałem się do działania. Natomiast główną bolączką jest wstawanie po 3 godzinach snu w ciągu nocy. Na tym momencie dnia skupiają się w większości wszystkie moje zabiegi, żeby udało się obudzić. Jednak z powodu braku pomocy z zewnątrz większość z nich odnosi wymierny skutek. Na czym taka pomoc miała by polegać i dlaczego może być skuteczna napiszę w najbliższym czasie. Tymczasem wracam do swojej pracy.

Wyślij do:
  • Facebook
  • Twitter
  • Google Bookmarks
  • Digg
  • del.icio.us
:, ,

Zostaw komentarz

Szukaj na stronie: