Raz na wozie, raz pod wozem
14 lutego 2010: Sen polifazowy
Wczoraj zaspałem, tak samo jak 3 dni wcześniej. Sen trwał:
- 01:00 – 09:20
Zrezygnowałem ze wszystkim drzemek, z powodu tak długiego odpoczynku. Zwłaszcza, że dzień był wypełniony intensywnym przygotowaniami do poniedziałkowej prezentacji. Dzisiaj standardowo zaczynam zgodnie z rozkładem, uśmiechając się do siebie, że mam wystarczająco dużo czasu, żeby przez cały ten dzień nie tylko uczyć się do możliwych pytań, ale też ćwiczyć to co mam powiedzieć prezentując ukończoną prace. W takich sytuacjach dodatkowa porcja dnia okazuje się nieoceniona.





(komentarze do tego wpisu)