Marzec, 2010
Przerwa chorobowa
12 marca 2010: Sen polifazowy
Czasem się wydaje, że wszystko można idealnie zaplanować. Mi się przez chwilę też tak wydawało. Tydzień pełnego wypoczynku, regeneracji po popełnionych błędach w poprzednim okresie adaptacyjnym. Następnie cały tydzień wypełniony jakimiś drobnymi zajęciami, ale nic poważnego i bardzo wymagającego i dopiero następnego tygodnia praca na pełną parę. Wszystko to miało mi pozwolić na przejście przez najtrudniejsze dni okresu adaptacyjnego. Wszystko posypało się już drugiego dnia, gdy odwiedziła mnie niezaproszona grypa. (dalej…)
Uberman – założenia
07 marca 2010: Sen polifazowy
Minął tydzień przerwy od spania polifazowo. Leżenie tak długo jak się tylko da w łóżku jest dość przyjemne, ale uczucie szybko mijających dni dość mocno wybija z głowy chęć pozostania przy długim wylegiwaniu się w łóżku. Czas więc zacząć drugą próbę adaptacji do snu polifazowego. Tym razem sięgam po wydawać by się mogło trudniejszy plan snu wymagający większej dyscypliny. (dalej…)
Mobilne łóżko – śpij wygodnie w dowolnym miejscu
02 marca 2010: Inne
Z powodu przerwy w śnie polifazowym trudno mi opisywać moje obserwacje na temat tego jak reaguje na tak drastyczną zmianę. Wykorzystam ten czas na zaprazentowaniu tutaj parę ciekawostek związanych ze snem polifazowy.
Na pierwszy ogień idzie łóżko / kombinezon do spania w dowolnym miejscu. Ze względu na swoje właściwości nie trzeba mówić, że jest praktycznie nie zbędny dla osoby, która potrzebuje położyć się na 20 minut, a znajduje się w pracy / na mieście, gdzie nie ma żadnego łóżka. (dalej…)
3 tydzień adaptacji
01 marca 2010: Sen polifazowy
Miniony tydzień w porównaniu do poprzedniego można uznać, że okazał się całkiem dobry. Pomijając poniedziałek, który nie należał do zbyt zdyscyplinowanych, ale zakończył serię nieodpowiedzialnie zorganizowanych dni. Cała reszta tygodnia przebiegała wzorowo. Pojedyncze i niewielkie przesunięcia maksymanie o parę minut w jedną i drugą stronę. Sumarycznie zyskałem całe 20 godzin funkcjonowania.
Wszystko było by fajnie, jednak nadeszła niedziela (dalej…)
