Bezsennik

Badania nad snem polifazowym

14 kwietnia 2010: Sen polifazowy

Wizja spania 2 – 5 godz. dziennie bez uczucia niewyspania jest bardzo kusząca. Kiedy już rozważymy wszelkie za i przeciw związane ze zmianą trybu życia, które utrudniają nam swobodne spotkania ze znajomymi, dużą część czasu spędzaną samemu i konieczność przejścia przez nieprzyjemny okres adaptacji, na pewno pojawiają się też pytania dotyczące tego jak wpływa to na nasz cały organizm w dłuższym okresie czasu. Co z sercem, które musi pracować na pełnych obrotach przez dodatkowe godziny? Co z mięśniami, które nie mają czasu odpocząć? Jak to wszystko ma funkcjonować w nowych warunkach?Jednak w momencie kiedy zaczynamy szukać dokładnych informacji na ten temat okazuje się, że jest ich stosunkowo niewiele i nie są podparte żadnymi konkretnymi badaniami. Zacznę od informacji, które krytykują sen polifazowy i wskazują na  jego negatywne konsekwencje.

Najczęściej wspominane artykuły to Why You Can’t Hack Sleep autorstwa dr Michael J. Breus i Polyphasic Sleep: Facts and Myths napisany przez dr Piotr Wozniak. Oba są napisane przez osoby z odpowiednim wykształceniem i wiedzą na temat tego jak nasze ciało funkcjonuje w trakcie snu. Nie mam zamiaru podważać autorytetu w ich dziedzinach. Zresztą na oba artykuły istnieją komentarze osób, które praktykują sen polifazowy od długiego czasu (odpowiednio Does Polyphasic Sleep Work? i An attack on polyphasic sleep), które wytykają nieścisłości w powyższych artykułach. Ciągle jednak główny problemem jest brak dokładnych obserwacji na temat tego czy ciało przypadkiem nie zaczyna funkcjonować w zupełnie odmienny sposób, który aktualnie jest znany. Jedyne obserwacje nad osobą która nie korzysta z tradycyjnego snu jaki udało mi się znaleźć są dostępne w krótkim filmiku, które umieszczałem w starszym wpisie Zarejestrowane eksperymenty na wideo. Obserwacja trwała jednak stosunkowo krótko i była skupiona głównie na tym jakie fazy snu są najbardziej potrzebne dla organizmu. Kiedy zminimalizowano ilość snu poprzez korzystanie z drzemek, okazało się, że organizm redukował wszystkie fazy, a więc sugestie, że w trakcie snu polifazowego organizm szybciej przechodzi do fazy REM, która jest najbardziej potrzebna dla mózgu mogą być chybione.

Możemy więc rozmawiać na temat wpływu snu polifazowego na nasze zdrowie i konsekwencje takie jak wydłużenie / skrócenie życia, ale efekt ich będzie podobny jak rozmowy czy teoria ewolucji / względności jest prawdziwa. Można tego nauczać w szkołach i przyjmować za prawdziwe lub bliskie prawdy, ale należy pamiętać, że to jest TYLKO teoria i dopóki nikt dokładnie nie sprawdzi i nie przygotuje dokładnych analiz, trudno jakiekolwiek słowo brać za pewnik.

Osobom, które chcą spać polifazowo pozostaje obserwować swój organizm, robić regularne badania, a jeśli mają wątpliwości dotyczące swoje zdrowia, niech powrócą do tradycyjnego trybu spania.

Wyślij do:
  • Facebook
  • Twitter
  • Google Bookmarks
  • Digg
  • del.icio.us
:, , ,

2 komentarze do tego wpisu

  • P2P maniac

    Ciekawy wpis. Warto spróbować. Tylko czy później nie wyjdą jakieś problemy zdrowotne.

  • Bezsenny

    Odpowiedź na twoje pytanie znajduje się w 3 akapicie. Nikt tego do końca nie wie i każdy z nas musi zdecydować czy chce zaryzykować. Ja osobiście trochę zaniedbałem moje eksperymenty w tym kierunku, ale planuję szybki powrót.

Zostaw komentarz

Szukaj na stronie: