Bezsennik

SPAMAYL – sen polifazowy dla leniwych

16 listopada 2010: Sen polifazowy

Jakiś czas temu natrafiłem na koncepcję która kryje się za dziwnym słowem „SPAMAYL”, który tak na prawdę jest zlepkiem pierwszych liter od wyrażenia: Sleep Polyphasic As Mach As You Like. Później na grupach dyskusyjnych było sporo sporów dotyczących jego nazwa aby była łatwiejsza do zapamiętania i wypowiedzenia. Jednak nie pojawiła się jedno spójne zdanie na ten temat, więc pozostanę przy jej pierwotnej formie, nieważne jak pokręcona może się wydawać.

Opisując w największym skrócie ten pomysł, wygląda on jak wymieszanie Uberman i Free Sleeping. Z Ubermana zachowany jest czas drzemki (20 min.) oraz to, że nie ma dłuższego snu, który jest podstawowym założeniem w Everyman. Natomiast największą zmianą, która przypomina mi właśnie Free Sleeping jest to, iż ilość drzemek jest nieograniczona i kładziemy się spać kiedy czujemy taką potrzebę. Jedynym warunkiem jest to, że trzeba wstać po wyznaczonych 20 minutach. Żeby uniknąć sytuacji, że kilka drzemek zlewa się w jedną dłuższą wprowadzono dodatkowo zasadę, iż po przebudzeniu nie można kłaść się z powrotem nie szybciej niż po 20 minutach na nogach. To wszystko brzmi dość dziwnie i chaotycznie, ale ma swoje zalety. Nie trzeba dostosowywać całego swojego planu dnia, żeby odseparować się od świata i przygotować się do drzemki. Jeśli w danej chwili jesteśmy zajęci, możemy przeczekać kilka godzin i spać kilka razy po 20 minut.

Problem w tym, że SPAMAYL stara ułatwić osobie w trakcie okresu adaptacyjnego poradzenie sobie z chęcią położenia się do łóżka przed wyznaczonym czasem. Jednak to moment w którym powinniśmy wstać z łóżka jest najtrudniejszy. W trakcie 2~4 dnia adaptacyjnego, kiedy jesteśmy totalnie niewyspani i teoretycznie mamy dźwignąć się na nogi po krótkiej 20 minutowej drzemce, wyłączenie wszystkich budzików i położenie się do łóżka pomijając obowiązkową przerwę między snem jest tak naturalną rzeczą, że wysiłek jaki musimy włożyć w dostosowanie swojego orgaznimu do SPAMAYL lub Uberman jest praktycznie taki sam.

Decyzje czy warto spróbować SPAMAYL zostawiam wam. Ktoś jest chętny do spróbowania?

Wyślij do:
  • Facebook
  • Twitter
  • Google Bookmarks
  • Digg
  • del.icio.us

8 komentarze do tego wpisu

Zostaw komentarz

Szukaj na stronie: