Bezsennik

Tag: monophasic

Raz na wozie, raz pod wozem

14 lutego 2010: Sen polifazowy

Wczoraj zaspałem, tak samo jak 3 dni wcześniej. Sen trwał:

  • 01:00 – 09:20

Zrezygnowałem ze wszystkim drzemek, z powodu tak długiego odpoczynku. Zwłaszcza, że dzień był wypełniony intensywnym przygotowaniami do poniedziałkowej prezentacji. Dzisiaj standardowo zaczynam zgodnie z rozkładem, uśmiechając się do siebie, że mam wystarczająco dużo czasu, żeby przez cały ten dzień nie tylko uczyć się do możliwych pytań, ale też ćwiczyć to co mam powiedzieć prezentując ukończoną prace. W takich sytuacjach dodatkowa porcja dnia okazuje się nieoceniona.

Zostaw komentarz :, , więcej...

Niechciany powrót do monophasic

11 lutego 2010: Sen polifazowy

Pamiętam moment kiedy wstałem do komputera i wyłączyłem budzik, ale za nic nie potrafie sobie przypomnieć momentu w którym wracam do łóżka, zamiast iść pod prysznic. Efektem tego jest mój sen trwający aż do 9:20, czyli praktyczne całe 5 godzin, które miałem spędzić na organizowaniu sobie pracy w ciszy jeszcze nie rozpoczętego dnia. Może w podświadomości pojawiło się za dużo pewności siebie na temat tego jak łatwo przyjdzie mi przystosować się do wybranego schematu snu. Trzeba będzie poszukać porad i sztuczek pomagających w takich sytuacjach.

Tymczasem wracam do roboty, dzień ucieka, a ja sporo godzin już na jego starcie straciłem.

Zostaw komentarz :, więcej...

Szukaj na stronie: